TRANSLATE

Citizen Of The World

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Italia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Italia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2014

Oddech Toskanii.

Znowu oddech piękna Toskanii. Przed laty po raz pierwszy spojrzałem na Italię z okien autokaru, po całonocnym zmaganiu się snu ze zmęczeniem. To była właśnie Toskania. Od tamtej pory, ilekroć myślę „Italia”, staje mi przed oczyma krajobraz utkany z pagórków, wysmukłe cyprysy na tle błękitnego nieba i na poły ukryte w zieleni zabudowania o delikatnej architekturze.”

środa, 16 października 2013

Asyż - wycięty z białego kamienia diamentem słońca.



Jeśli komukolwiek wydaje się, że wizyta w Asyżu musi wiązać się z długimi modłami, adoracją krzyża i odmawianiem różańca - pomyli się! Nawet jeśli jesteś niewierzącym ateistą, któremu dalecy są pobożni święci - uwierz mi i tak zakochasz się w tym mieście! Niemożliwe? A jednak!

Oto Asyż - kraina intensywnie pachnącej lawendy, miliona drzew oliwkowych i wiecznie zielonych cyprysów. Asyż to także labirynt kwiatów, słonecznych uliczek, tajemniczych zakamarków i masywnych murów miejskich, ciągnących się na długości ponad pięciu kilometrów. W tym niezwykłym sercu Umbrii czas zatrzymał się i spogląda łaskawie na każdego przybywającego wędrowca. 

By Asyż poznać najlepiej jest w nim zabłądzić... Gdy po raz pierwszy w życiu dotarłem do miasta św. Franciszka poczułem niewyobrażalny przypływ optymizmu i to pomimo zmęczenia, które odczuwałem po kilkunastodniowym podróżowaniu autostopem. Jedyne o czym marzyłem wspinając się na zbocze góry Subasio, to litrowa butelka z wodą i sen. Maszerując wzdłuż drogi obserwowałem tysiące ptaków, słuchałem ich śpiewu, przyglądałem się różnokolorowym jaszczurkom, które widząc człowieka chowały się w popłochu pod kamienie. Widok majestatycznej bazyliki, która rozpościerała się wysoko przede mną, a która była także jednym z moich celów był zdumiewający i majestatyczny aż zapragnąłem utrwalić go w pamięci za wszelką cenę. Nie mogłem iść dalej. poczułem, że prawdziwa Umbria, prawdziwy Asyż jest właśnie tutaj - pomiędzy ukwieconymi łąkami, pod jednym z drzew oliwnych, pod szmaragdowym niebem w blasku słońca. Zboczyłem z trasy. Powędrowałem do gaju oliwnego, wybrałem jedno z najstarszych drzew i położyłem się pod nim uprzednio pod głowę podkładając ciążący mi od ponad dwóch godzin plecak. Nawet nie wiem kiedy zasnąłem. Czułem się częścią krajobrazu, częścią tej malutkiej oazy spokoju i zadumy. Po blisko dwóch godzinach snu budząc się zrozumiałem, że podróżowanie to nie tylko zabytki, miasta i muzea - to także wszechobecna natura, kolory ziemi i uśmiech słońca.


Asyż położony jest w samym sercu Włoch. Zbudowany został na skalistym, zachodnim zboczu góry Subasio i od strony północnej ograniczony jest głębokim wąwozem potoku Tescio, a od południa rozległą równiną Umbrii. Za murami miasta mieszka zaledwie pięć tysięcy mieszkańców. Do dziś Asyż kojarzony jest głównie z wizerunkiem sakralnym św. Franciszka, który rozsławił swoje rodzinne miasto na całym świecie.
Niemal w każdym zakątku, na każdej wąskiej uliczce, wśród zabytkowych okiennic czuć religijność tego miasta. I bynajmniej religia nam się tutaj nie narzuca... W odróżnieniu od Watykanu, a nawet Padwy nikt nie będzie nas nagabywał do zakupu różańca czy tez jakichkolwiek innych dewocjonaliów. Miasto sprawia wręcz wrażenie jakby było pogrążone we śnie. Nie jest to jednak sen nudny - jest to sen magiczny. Jesteśmy uśpieni w innym wieku, w innej czasoprzestrzeni. Nawet ludzie wydają się jakby byli wycięci z czasów romańskiego bezkresu.   

Po stronie północnej znajduje się potężna, trzynastowieczna, gotycko-romańska bazylika, z drugiej strony miasta na całej jego rozciągłości rozsianych jest całe mnóstwo skromnych kościółków, które z pewnością bliższe by były żyjącemu ascetycznie Franciszkowi. Niestety, jakby na złość świętemu, jego imieniem została nazwana jedna z największych świątyń chrześcijaństwa wznosząca się na Wzgórzu Rajskim, czyli Bazylika św. Franciszka. Z pewnością bliższa filozofii franciszkańskiej jest zabytkowa Pustelnia Carceri. Jest to niewielki, położony na stoku górskim budynek konwentu i kościółek. To miejsce podarowane przez benedyktynów św. Franciszkowi. Często przebywał zarówno w kościółku, jak i w położonej nieopodal niewielkiej grocie.

Ciekawostką jest fakt, że w 2010 roku naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej odkryli, iż Asyż w ciągu ostatnich 20 lat obniżył się o ok. 15 cm. Naukowcy dokonali tego odkrycia analizując zdjęcia satelitarne. W reakcji na wiadomości o powolnym osiadaniu miasta mieszkańców i turystów od razu uspokoił burmistrz Asyżu, twierdząc, że miastu nic nie grozi.

W miejscu dzisiejszego Asyżu pierwsza miejscowość pojawiła się w III wieku naszej ery i nazywana była Asisium. W średniowieczu Włochy podzielone były na dziesiątki niezależnych księstw i miast - państw, które nie zawsze darzyły się przyjaźnią. W XII wieku miasto należało do Księstwa Spoleto i uczestniczyło w licznych wojnach z sąsiednimi miastami, głównie z pobliską Perugią. Pod koniec XII wieku Asyż zdobył niepodległość i powstał w nim samorząd miejski. W XIV wieku Asyż został włączony do Państwa Kościelnego i dopiero w 1860 roku stał się częścią Zjednoczonego Królestwa Włoch. 

Najstarsi mieszkańcy Asyżu mawiają, że wielkie trzęsienia zdarzają się w ich mieście raz na 100 lat. W 1997 roku Umbrię nawiedziły kolejne, niezwykle silne. Najpotężniejsze z nich miało miejsce 26 września. Wstrząsy spowodowały uszkodzenia historycznych budowli, w tym bazylik: Porcjunkuli, św. Klary, św. Franciszka i Świętego Konwentu Franciszkanów.

Pod spadającym fragmentem sufitu ze słynnymi freskami Giotta zginęły cztery osoby. Był wśród nich 22-letni Polak, Zdzisław Borowiec. Podczas jednej z podróży koleją spotkał franciszkanina, który wracał właśnie do ojczyzny po 13 latach spędzonych w Asyżu. Rozmowa, którą z nim nawiązał, z czasem zaowocowała łaską powołania. Jego marzeniem było wstąpienie do zakonu franciszkańskiego w Sacro Convento przy Bazylice św. Franciszka. Postępy w nauce języka włoskiego, zaplanowane studia teologiczne oraz pozytywna decyzja przełożonych sprawiły, że w połowie września 1997 roku wstąpił do postulatu. 26 września grupa zakonników i ekspertów udała się do bazyliki, by ocenić szkody po nocnych wstrząsach. Niespodziewanie o godzinie 11.40 nastąpiły kolejne, w wyniku których na młodego postulanta i jego starszego współbrata runął strop.

Choć trzęsienie ziemi wyrządziło niepowetowane szkody, powszechnie uważa się, że Asyż jeszcze nigdy nie wyglądał tak pięknie, jak po odbudowie. Jest to głównie zasługa ogromnego wysiłku organizacyjnego, finansowego i konserwatorskiego. Z tego powodu niektórzy owo katastrofalne zdarzenie zaczęli nazywać w duchu franciszkańskim Fratello Terremoto (Brat Trzęsienie Ziemi).

Od 1986 roku w Asyżu odbywają się coroczne Światowe Dni Modlitw o Pokój, zapoczątkowane przez Papieża Jana Pawła II. Kilka dni temu także Ojciec Święty Franciszek odwiedził Asyż. Nie bez powodu też wjeżdżając do Asyżu mijamy napis: "Benvenuti in Assisi - Citta della Pace", czyli "Witamy w Asyżu - mieście pokoju". I tak jak wspomniałem na początku - możecie być niewierzącymi w Boga ateistami, ale w tym mieście spotkacie się wyłącznie z sympatią, uśmiechem i życzliwością!

Na zakończenie długiego spaceru po Asyżu warto zajrzeć do słynącej z walorów smakowych i różnorodności umbryjskiej kuchni. Osobliwością regionu jest wypiekanie chleba bez soli – pozostałość po tzw. „wojnie o sól”. Nigdzie tak jak tu nie smakują dania z oliwek, owoców morza, ze słynną umbryjską porchettą na czele, ze względu na dodawanie do sosów obficie występujących na tym terenie czarnych trufli. Unikalny smak posiada także najsłynniejsze umbryjskie wino – Orvieto Classico.



































środa, 18 września 2013

Nie tylko "Krzywa Wieża"! Wizyta w Pizie.



Jestem pewien, że za każdym razem, gdy wypowiadam słowo Piza - wszyscy moi turyści od razu przed oczami widzą "Krzywą Wieżę". Jednakże Piza to nie tylko "Krzywa Wieża"!

Chyba wszyscy znamy "Krzywą Wieżę", ale nie wszyscy wiemy, ze jest ona zaledwie jednym elementem pięknego zespołu średniowiecznych budowli. Mało kto jest świadom, że resztę miasta, z powodu ciężkich bombardowań podczas II Wojny Światowej, wypełnia niestety współczesna zabudowa. Na zwiedzenie wieży i jej otoczenia wystarczy godzina; drugie tyle zajmie obejrzenie innych średniowiecznych zabytków...

Piza jest malutkim miastem w którym wszystko jest naprawdę bardzo blisko siebie. Nie jest też miastem drogim - w porównaniu z Florencją i Rzymem powiedziałbym nawet, że jest tanio. Większość turystów zatrzymuje sie w tym mieście właściwie wyłącznie po to by zrobić sobie efektywne zdjęcie na tle przekrzywionej wieży. Ja tez pomimo najszczerszych chęci nie mogłem sobie odmówić zdjęcia, na którym dzięki złudzeniu optycznemu przytrzymuję jedna dłonią całą kilkudziesięciotonową konstrukcję Torre Pendente.

Zanim jednak przejdę do opisywania zabytków w Pizie chciałbym wszystkim polecić  Gordio Studio d'Arte e Galleria (Via Cardinale Maffi 8A). Miejsce to jest urzekające i inne od wszystkich. Może nawet nie ze względu na wystrój, ale za oryginalność pracujących w galerii osób... I żeby nie było wątpliwości! Nie jest to wyłącznie galeria. Gordio Studio kawiarenka, bar, winiarnia a dopiero na samym końcu galeria sztuki współczesnej. Miałem okazję posmakować win bez siarczanów! Były to wina z Trydentu z Alto Adige a także z Sycylii! Sycylijskie wina to prawdziwe remedium na smutek. Spożywanie sycylijskich win staje się modne ze względu na ich naturalną biologiczną czystość oraz ze względu na ich dobroczynny wpływ na zdrowie i organizm człowieka. Szczególnie mocno polecam Ammasso Rosso. Eleganckie czerwone wino uzyskiwane z częściowo podsuszonych gron Nero d'Avola, Nerello Mascalese, Merlot oraz Cabernet Sauvignon. Bogate, ale jednocześnie delikatne i odpowiednio zbalansowane w smaku. Nuty kandyzowanych owoców i tostowe akcenty czynią je winem aromatycznym, niezwykle przyjemnym i zmysłowym dla podniebienia. W Gordio Studio możecie tez posmakować soku z borówek i pora (raj w gębie). Miejsce jest przy okazji niedrogie, a więc z lekkim sercem mogę je polecić także wszystkim moim przyjaciołom backpackersom.



Piza byłaby Toskanią w najlepszym wydaniu, gdyby nie milion straganów z tanizną, szmirą i całym chińsko-hinduskim bezguściem. Nie wiem czemu w tak urokliwym i pięknym mieście nie można zlikwidować tego całego bałaganu? We Florencji kilka lat temu było podobnie. Dzisiaj w dużej mierze poradzono sobie z tym problemem - teraz zdecydowanie czas na Pizę.

To niespełna 90-tysięczne miasto jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Włoch na świecie. Większość ludzi słyszała o istnieniu krzywej wieży, ale niewielu wie, że jest ona tylko częścią wyjątkowo pięknego zespołu średniowiecznych budynków. Sama Piza to nowoczesne miasto z własnym międzynarodowym portem lotniczym, ale też urokliwą starówką położoną nad rzeką Arno.  Z centrum Pizy niespełna dziesięć kilometrów dzieli nas od mającego swój urok wybrzeża Toskanii.

Krzywa Wieża to niewiarygodny widok – każdemu kto spojrzy na nią pierwszy raz wydaje się, że runie za parę sekund. Ale trzeba pamiętać, że wieża była pochylona od zawsze. Przechył wieży zmieniał się na przestrzeni setek lat, w zależności od tego, z jakim powodzeniem realizowano projekty jego skorygowania. Galileusz wykorzystał go w jednym ze swych sławnych eksperymentów, zrzucając ze szczytu przedmioty o różnej masie, by udowodnić prawo swobodnego spadania ciał. Co roku atrakcję odwiedza ponad 10 milionów turystów. Wieża prezentuje się wspaniale, jest zbudowana z białego marmuru, liczy w sumie osiem kondygnacji, na ostatniej z nich znajdują się dzwony dodane w XIX wieku. Wieża ma około 55 metrów wysokości, a jej odchył od pionu to współcześnie około 5 metrów. W roku 1990 ze względu na ryzyko zawalenia zamknięto wieżę dla zwiedzajacych, jednak od 2001 roku jest ona ponownie otwarta dla turystów.





Piazza del Duomo czyli Plac Katedralny w Pizie często tez określany jest jako Piazza dei Miracoli (Plac Cudów). Jest to szeroki, otoczony murem plac w centrum miasta, uznawany za jeden z głównych ośrodków architektury średniowiecznej na świecie. Plac częściowo pokryty jest betonem, ale w znacznej części to także teren trawiasty. Miejsce to zdominowały cztery obiekty architektoniczne, zasługujące na miano niepowtarzalnych przedstawicieli średniowiecznego budownictwa. Są to cztery budowle religijne: cztery wielkie budowle religijne: Duomo (katedra), Campanile (wolnostojąca dzwonnica), baptysterium i Camposanto. Sercem placu jest oczywiście Santa Maria Assunta Duomo, czyli fantastyczna trzynawowa katedra. Pochodzi ona z XI wieku i wybudowana jest w stylu romańskim. Wewnątrz można znaleźć intensywne wpływy bizantyjskie, w postaci charakterystycznych łuków i mozaik. Fasada wykonana jest z białego i szarego marmuru.